100 lat kończyły 26 sierpnia Stanisława Boniecka, mieszkanka Natolina, w gminie Grodzisk Mazowiecki.
Stanisława Boniecka od 100 lat mieszka pod Grodziskiem. Przeżyła dwie wojny światowe. Od 13 roku życia cierpi na głuchotę, a od 20 lat ma kłopoty z oczami, za to w tak podeszłym wieku cieszy się dobrą pamięcią.
- Wie doskonale, jaki jest dziś dzień. Jest zorientowana kto kiedy w naszej rodzinie ma w imieniny – mówi Piotr Kłos, jeden z bliskich stulatki. Staruszką od 50 lat opiekuje się jego teściowa 75-letnia Stefania Boniecka, bratowa 100-latki.
Stulatka od 50 lat nie była w szpitalu. Dba o zdrowie, łyka codziennie stały zestaw lekarstw, witamin i mikroelementów. Jej rodzina opowiada, straciła słuch w dzieciństwie. Zachorowała na zapalenie opon mózgowych, miała wysoką temperaturę i pękły jej bębenki w uszach. Jak mówią bliscy staruszki, nigdy nie uczyła się języka migowego. W wieku 82 lat pani Stanisława przeszła zabieg wstawiania soczewek do oczu.
Nigdy nie wyszła za mąż. Jak wspomina jej rodzina – bracia, którzy opiekowali się cierpiącą na głuchotę siostrą – nie zaakceptowali kandydata na jej męża. Przez całe życie Stanisława Boniecka pracowała, głównie na roli.
Autor artykułu: AK