Archive for January, 2008

Uwaga, strzeż się “złotego” oszusta!

Tuesday, January 29th, 2008

U zbiegu ulic 1 Maja i 3 Maja do mieszkańca Płocka podszedł mężczyzna i po rosyjsku (lub w języku, który brzmiał jak rosyjski) zaproponował kupno złotych monet z nominałem „One Penny”, wybitych w roku 1967. Chciał po 500 zł za sztukę. Do rozmowy wtrącił się inny mężczyzna, powiedział że jest lekarzem, i pochwalił się, że sam kupił 10 takich monet i właśnie w kantorze sprzedał jedną… za 900 zł! Pokazał nawet rachunek z kantoru.

Podwójne kuszenie sprawiło, że płocczanin uznał, że takiej okazji nie wolno mu zmarnować. Poszedł do banku, podjął pieniądze i z tyłu pobliskiego baru wymienił je na sześć monet ze „złota”.
- Padł ofiarą klasycznych oszustów – mówi naczelnik sekcji dochodzeniowo-śledczej nadkomisarz Stanisław Spychała. – Postępowanie jest w toku, badamy wszelkie ślady, przesłuchujemy świadków, sprawdzamy, czy ktoś z podobnymi monetami nie zgłosił się do jakiegoś banku. Niewykluczone, że ten pan to nie jedyna ofiara „złotego interesu”.

Bardzo podobna historia wydarzyła się na jesieni 2006 r. Oszuści zawsze wykorzystują ludzką naiwność, bezmyślność, a zwłaszcza pazerność; chęć łatwego i szybkiego zysku jest tak wielka, że omamiana ofiara przestaje rozsądnie myśleć.
- Oszuści zwykle czatują na naiwnych w okolicy banków, często podchodzą do osób, które właśnie podjęły gotówkę – uczula nadkomisarz Spychała. – Najlepiej w ogóle nie wdawać się w pogawędki z oferentami „doskonałego interesu” albo starać się transakcję przeciągać. Można na przykład powiedzieć, że pójdzie się po pieniądze do domu i szybko wezwać policję. Zareagujemy natychmiast.

Niewykluczone, że sprzedawca „złotych” monet i „lekarz” znów będą próbowali kogoś nabrać. Obaj są w wieku 35-40 lat, jeden ma ponad 180 cm wzrostu i średnią budowę ciała, drugi – 170 cm wzrostu, szczupła sylwetka.

Autor artykułu: daga

Zagrali na cześć generała

Tuesday, January 29th, 2008

26 stycznia w sobotę w hali sportowej gimnazjum nr 2 w Sochaczewie rozegrał się ogólnopolski turniej piłki nożnej halowej dla chłopców z rocznika ?98?. Impreza w całości poświęcona była pamięci zmarłego tragicznie w katastrofie lotniczej generała Andrzeja Andrzejewskiego, który pochodził z Sochaczewa. Organizatorzy przygotowali małą wystawę zdjęć wybitnego pilota, a po rozegranych meczach, trener chłopców z sochaczewskiej Unii Boryszew, Roman Janiszek wygłosił krótką pogadankę o zmarłym.
- To był mój serdeczny przyjaciel ze szkoły. Czułem się w obowiązku zrobić coś ku uczczeniu jego pamięci. Andrzej na pewno nie miałby mi tego za złe. Kochał sport – powiedział Janiszek.

W turnieju wzięło udział 8 drużyn: Kolporter Korona Kielce, Legia Warszawa SSA, Polonia Warszawa, Widzew Łódź, ŁKS Łódź, Lider Włocławek, MKP Zgierz, a gospodarzem meczu była drużyna z Sochaczewa ? Unia Boryszew. Turniej wygrała drużyna z Polonii Warszawa, a chociaż chłopcy z Unii Sochaczew zajęli ósme miejsce, trener jest zadowolony, bo mogli skonfrontować swoje umiejętności z drużynami ze ścisłej czołówki Polski i radzili sobie całkiem dobrze.

Autor artykułu: JSZ

Radom odda cześć pilotom

Monday, January 28th, 2008

W środę, 30 stycznia o godzinie 19 w Kościele Garnizonowym odbędzie się msza święta w intencji pilotów, poległych 23 stycznia w katastrofie samolotu CASA. Niemal wszyscy szkolili się w Radomiu, a trzej tragicznie zmarli byli dłużej związani z naszym regionem.

Kapitan Grzegorz Stepaniuk był rodowitym radomianinem. Był szefem techniki lotniczej 40. Eskadry Lotnictwa Technicznego w Świdwinie. Miał 39 lat. Pozostawił żonę, córkę i syna.
Kapitan-pilot Leszek Ziemski pochodził z Kozienic. Był instruktorem bezpieczeństwa lotów 40. Eskadry. Miał 38 lat. Pozostawił żonę i dwoje dzieci.

Pułkownik-pilot Jerzy Piłat szkolił się w radomskiej jednostce i w niej służył. Przez trzy lata (2001-04) dowodził eskadrą lotniczą w II Ośrodku Szkolenia Lotniczego w Radomiu. Był dowódcą 12 Bazy Lotniczej w Mirosławcu. Miał 46 lat. Pozostawił żonę i dwie dorosłe córki.

Autor artykułu: Magdalena Sulich-Kosiec

Tragedia na drodze w Biskupicach

Monday, January 28th, 2008

W wypadku samochodowym, do którego doszło w niedzielę 27 stycznia, zginął kierowca, a dwie pasażerki trafiły do szpitala.

Była godz. 22.30. Na drodze w Biskupicach, gm. Drobin, 26-letni kierowca bmw jechał prawdopodobnie zbyt szybko jak na panujące warunki i stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo; auto wywróciło się na dach i zatrzymało dopiero na pobliskim polu.
Kierowca zginął na miejscu. Dwie młode kobiety, 17 i 18 lat, zostały ranny. Karetka odwiozła je do szpitala wojewódzkiego w Płocku; stan jednej z dziewczyn jest ciężki.

Autor artykułu: a

Sposób na bezpieczne gimnazjum w Żyrardowie

Monday, January 28th, 2008

Żyrardowski ratusz znalazł sposób na poprawę bezpieczeństwa w dwu przepełnionych gimnazjach miejskich. Od nowego roku szkolnego szóstoklasiści z 4 podstawówek pójdą do gimnazjum we własnej szkole.Decyzji jeszcze nie zaakceptowali miejscy radni ale ratusz i nauczyciele są przekonani co do słuszności rozwiązania. Dziś w dwu gimnazjach miejskich uczy się ponad 1200 uczniów, z którymi nikt sobie nie radzi. Mimo, że w szkole jest zainstalowany monitoring, pod szkołą są patrole straży miejskiej i policji, uczniowie bez przerwy łamią regulamin i popełniają przestępstwa. Niebezpieczne gimnazja odstraszają rodziców, którzy posyłają swoje dzieci do szkół wiejskich. Panaceum mają być gimnazja przy 4 podstawówkach. Tyle tylko, że będzie to kosztowne rozwiązanie, bo miasto będzie musiało zatrudnić kolejnych dyrektorów, zainwestować w oddzielne wejścia i szatnie wreszcie wyposażyć sale, dziś nie przygotowane do kształcenia gimnazjalistów.

Autor artykułu: AW

Będziemy jak Kraków

Saturday, January 26th, 2008

Żyrardów rozpoczął zabiegi o wpisanie swojej XIX-wiecznej osady fabrycznej na listę światowych zabytków UNESCO. Dzięki temu chce podkreślić swoją pozycję jako unikatowego miasta turystycznego. Władze miasta liczą na splendor, pozyskanie pieniędzy, ale nie jest to tak pewne.

Zanim Żyrardów będzie mógł zostać wciągnięty na listę oczekujących do wpisania na listę UNESCO, upłynie kilka lat i miasto nie odniesie z tego żadnych wymiernych finansowych korzyści. Prezydent miasta Andrzej Wilk jest jednak przekonany co do tego, że Żyrardów o wpisanie na prestiżową listę powinien walczyć. – To droga, którą zaczęliśmy iść i nie cofniemy się z niej. To będzie trwało i wymagało wielu nakładów, ale to jest nasz cel – przekonuje Wilk.

Pomysł wpisania osady fabrycznej na listę UNESCO nie jest nowy. Pojawił się w Żyrardowie już kilka lat temu. – W wydanej w latach 90. publikacji na temat rewitalizacji Żyrardowa Jerzy Naziębło, były dyrektor Muzeum Mazowsza Zachodniego, zachęca władze miasta do rozpoczęcia starań, żeby unikatowa osada fabryczna znalazła się wśród światowych zabytków kultury – przypomina Barbara Rzeczycka, obecna dyrektor muzeum. A ma co wpisywać, bo według różnych źródeł Żyrardów ma najpełniej zachowaną osadę fabryczną zbudowaną na wzór miast utopijnych w XIX w. Miasto zostało starannie zaprojektowane. Obok fabryki powstały wille dla dyrektorów fabryki i wyższych urzędników, osada robotnicza. Nie mogło zabraknąć m.in. kościoła, szpitala, ochronki, domu starców czy resursy, w której odbywały się bale i były wystawiane sztuki teatralne. Są też urządzone parki, zagospodarowany i uregulowany system stawów. W sumie w osadzie fabrycznej objętej ścisłą ochroną konserwatorską jest blisko 150 obiektów, pod ochroną pośrednią znajduje się kolejnych kilkadziesiąt.

– I właśnie doskonale zachowana osada fabryczna, z której nie ubyło przez lata prawie nic, to podstawowa przesłanka, która powoduje, że Żyrardów zasługuje na wyjątkową uwagę Europy i świata – twierdzi wieloletni naczelnik wydziału promocji Urzędu Miasta w Żyrardowie Jarosław Komża.

To jednak nie będzie łatwa droga. – Zanim miasto będzie mogło ubiegać się o taki wpis, najpierw musi zewidencjonować wszystkie zabytki, otoczyć je należytą ochroną konserwatorską, zapewnić, że jest w stanie dbać o zabytki, wyznaczyć dokładnie strefę zabytkową i zaniechać w niej nowoczesnych zmian, które zakłócałyby historyczną tkankę – wylicza Aleksandra Wacławczyk z Polskiego Komitetu ds. UNESCO. To jednak nie stanie się dodatkową przeszkodą, bo dziś osada fabryczna i tak jest pod ścisłą ochroną konserwatorską, wiec wszystkie inwestycje muszą być konsultowane z urzędnikami. Miasto musi spełnić wymogi, by mogło zostać wpisane na listę polskich pomników historii. Taką opinię wydaje Ministerstwo Kultury, a decyzję podpisuje prezydent RP. Dopiero wówczas miasto może ubiegać się o wpisanie na listę oczekujących do wpisania na listę UNESCO. Po takim zabiegu musi na niej poczekać co najmniej rok. Bo w ciągu roku polski komitet może zgłosić do UNESCO tylko jedną propozycję. A na liście oczekujących jest już kilka miast, wśród nich Gdańsk i Kanał Augustowski. W tej chwili na liście UNESCO jest ledwie kilkanaście miast i miejsc w Polsce. Na znalezieniu się na liście UNESCO naturalnie takie miejsca mogą zyskać, ale czasem zysk jest mniejszy, niż by się mogło wydawać. Zdaniem specjalistów leżący na uboczu Zamość na wpisie na liście właściwie nie skorzystał. O korzyściach za to chętnie mówią przedstawiciele Torunia. Miasto jest na liście od 10 lat.

– Dzięki znalezieniu się na liście Toruń zyskał o 25 proc. więcej turystów, wynika z badań prowadzonych od kilku lat. Co roku ich liczba wzrasta. W zeszłym roku Toruń odwiedziło 1,6 mln osób – mówi Paweł Piotrowicz, rzecznik toruńskiego ratusza. Poza tym miastu od kilku lat udaje się uzyskiwać coraz więcej pieniędzy na rewitalizację Starówki i poszczególnych obiektów, zdaniem Piotrowicza eksperci chętniej przyznają fundusze miejscu, które znajduje się na tak prestiżowej liście niż innym. W ostatnim roku Toruniowi udało się pozyskać ponad 10 mln euro na rewitalizację rynku nowomiejskiego. Na to samo liczy Żyrardów. Mieszkańcy, choć nie dowierzają, że ich miasto może znaleźć się na tej liście, popierają starania władz miasta. – Jeśli jest szansa dla Żyrardowa na rozwój, na zmianę, to trzeba ją wykorzystać – mówi studentka Joanna Bajerowska.

W tej chwili w Żyrardowie trwa inwentaryzacja budynków zabytkowych pod okiem specjalistów z Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Warszawie. Kiedy lista będzie pełna, ma zostać zaakceptowana przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. W ciągu najbliższych tygodni ma zostać opracowana strategia Żyrardowa do 2020 r. i zaktualizowany program rewitalizacji miasta. Zostanie wyznaczona strefa osady fabrycznej i miasto rozpocznie zabiegi o wpisanie osady na listę krajowych pomników historii.

Autor artykułu: Anna Wrzesień

Starosta przed sądem

Saturday, January 26th, 2008

21 stycznia przed Sądem Rejonowym w Sierpcu stanął starosta powiatu Sławomir Fułek. Sąd nie przychylił się do wniosku Fułka , który zwracał się z prośbą o oddalenie sprawy karnej. Starosta zdaniem Urzędu Skarbowego w rozliczeniu za lata 2005-2006 zataił część swojego majątku. Na wniosek skarbowców wszczęto postępowanie. Urzędnicy uważają, że starosta nie ujawnił min. faktu posiadania działki budowlanej i otrzymania dopłat unijnych do prowadzonego gospodarstwa. Pierwsza sprawa karna ma się odbyć 6 lutego o godzinie 13.30 w Sądzie Rejonowym w Sierpcu.

Autor artykułu: Des.

Nowy komisariat na płockich Podolszycach

Saturday, January 26th, 2008

To będzie jeden z trzech największych komisariatów w Płocku. 35 funkcjonariuszy, którzy zajęli budynek przy Armii Krajowej na Podolszycach Północnych, czuwać będzie nad bezpieczeństwem kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców wschodniej części miasta oraz najbliższych gmin. Jak zapowiadają policjanci, teraz dojadą znacznie szybciej na miejsce zdarzenia niż dotychczas.

Komisariat, który został otwarty w piątek roztoczy pieczę nad terenami od torów aż po wschodnie granice miasta, podlegać mu będą także posterunki w Radzanowie i Słupnie. – Powstanie komisariatu wymusiły przecinające miasto tory kolejowe, co bardzo często utrudniało albo znacznie wydłużało dojazd służb mundurowych do jego wschodnich części – przyznaje komendant płockiej policji Jarosław Brach. – Z drugiej strony gminy Słupno i Radzanowo wnikają w organizm miejski i w sposób naturalny połączenie ich z komisariatem ułatwi w wielu przypadkach policyjną robotę.

Cała załoga komisariatu, razem z posterunkami w Radzanowie i Słupnie liczy 35 osób. W budynku na Podolszycach całodobowe dyżury pełnić będą pięcioosobowe zespoły dyżurnych. Wraz z nimi na okrągło pracować będzie 9 funkcjonariuszy z zespołu kryminalnego. A do pomocy mają cały rewir dzielnicowych – osiem osób i kierownik.

Komendantem komisariatu został komisarz Marek Majewski, który w policji pracuje od 1991 r. Ostatnio był kierownikiem referatu II sekcji dochodzeniowo-śledczej. Jest absolwentem Szkoły Wyższej im. P. Włodkowica oraz Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie.

Autor artykułu: (seb)

Powołania do reprezentacji Polski kadetów.

Thursday, January 24th, 2008

Dwaj pięściarze Broni Radom – Patryk Szydłowski i Artur Tomczyk otrzymali powołania do reprezentacji Polski kadetów. Zgrupowanie kadry narodowej rozpocznie się 2 lutego w Wiśle i potrwa dwa tygodnie. Trener Broni Adam Jabłoński jest pewny, że jego podopieczni zadomowią się w reprezentacji na dłużej.

Obaj młodzi zawodnicy otrzymali powołania po raz pierwszy.

- Jestem pewien, że nie po raz ostatni. To bardzo utalentowani chłopcy – przekonuje szkoleniowiec Broni. Patryk Szydłowski zdobył już brązowy medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży i walczył w finale Pucharu Polski. Artur Tomczyk natomiast w pucharowych zmaganiach nie miał sobie równych.

Radomscy, tyle, że nieco starci pięściarze występować będą ponownie w rozgrywkach ligowych w reprezentacji Mazowsza. Przynajmniej jeden mecz przeprowadzony zostanie na ringu w Radomiu.

Autor artykułu: Grzegorz Stępień

Ciężarna radomianka zatrzymała pirata drogowego

Thursday, January 24th, 2008

Młoda kobieta ruszyła w pościg za polonezem, który chwilę wcześniej potrącił pieszego. Kobieta i jej mąż zatrzymali pirata drogowego.

Na skrzyżowaniu ulic Wernera i Malczewskiego kierujący polonezem potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych 20-latka. Kierowca nie zatrzymując się odjechał z miejsca wypadku. Całe zdarzenia widziała kierująca renaultem młoda, będąca w zaawansowanej ciąży, radomianka. Zawróciła swoje auto i razem z mężem pojechali za polonezem. Gdy zatrzymał się przed skrzyżowaniem z ul. Szarych Szeregów.

małżeństwo wyszło ze swojego auta i wyciągnęli na zewnątrz kierowcę poloneza. Kierowca bmw, który także był w pobliżu zabrał z powrotem 20-latka na miejsce, wypadku przy Wernera i Malczewskiego. Tam młodego mężczyznę przejęli policjanci. Jak wykazało później badanie policyjnym alkomatem 20 – letni kierowca poloneza miał 2,3 promila alkoholu w organizmie. W samochodzie było też dwóch innych mężczyzn w wieku 17 i 19 lat, od których również było czuć alkohol. Kierowca został zatrzymany do wytrzeźwienia. Pieszego przewieziono do szpitala.

Autor artykułu: Anna Drela