Rada nadzorcza koncernu zawiesiła w wykonywaniu obowiązków prezesa Piotra Kownackiego
Rada obradowała do późnych godzina nocnych we wtorek. Jak podaje biuro prasowe koncernu, jednogłośnie zdecydowała, by Piotr Kownacki przestał pełnić obowiązki szefa firmy. – W ocenie rady nadzorczej ostatnie publiczne wypowiedzi prezesa mają charakter polityczny i nie służą wizerunkowi PKN Orlen, a także wciągają spółkę w bieżące spory polityczne – czytamy w oficjalnym oświadczeniu biura prasowego. – Rada nadzorcza wyraża nadzieję, że okres zawieszenia będzie sprzyjał wyciszeniu emocji oraz odbudowie atmosfery apolitycznego działania dla dobra Spółki.
Czy Kownacki wróci na swoje stanowisko? Raczej nie. Nieoficjalnie, osoby blisko związane z radą nadzorczą nie ukrywają, że szef Orlenu już zostałby definitywnie odwołany, gdyby nie zapis w jego kontrakcie. W przypadku zwolnienia otrzymałby kilkaset tysięcy złotych odprawy. W czerwcu jednak nie dostanie nic, bo zwyczajnie skończy mu się kontrakt.
Kownacki to bliski współpracownik braci Kaczyńskich, a szczególnie prezydenta Lecha, z którym pracował w Najwyższej Izbie Kontroli. Nowa rada nadzorcza to już ludzie z nadania obecnego rządu Platformy Obywatelskiej i PSL-u. A PO od dawna zapowiadała, że Kownacki pracę straci. Czarę goryczy przelały ostatni kontrowersje wokół spółki. Media ujawniły m.in., że z przyczyn politycznych prezes chciał dać „Solidarności” specjalne rabaty na paliwo.
Do czasu wyboru nowego prezesa Orlenem kierować będzie dotychczasowy członek zarządu Wojciech Heydel.
Autor artykułu: seb