Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli ma wyglądać niemal identycznie jak w czasach, kiedy przebywał tutaj wielki pisarz.
Obok wyremontowanego pałacyku odtworzony zostanie strumyk zwany Strugą Wsolską oraz dwa stawy znajdujące się niegdyś na terenie posiadłości. Z otwarciem muzeum, które powinno nastąpić jeszcze w tym roku, duże nadzieje wiążą zarówno władze gminy Jedlińsk, jak i zwykli mieszkańcy.
– Liczymy, że do Wsoli zaczną przyjeżdżać wycieczki szkolne i turyści, więc na wynajęciu kwater czy przygotowaniu posiłku będzie można parę groszy zarobić – nie ukrywa Bernadetta Pacześ, która mieszka niedaleko powstającego muzeum.
Podobnie myślą również inni wsolanie. Dlatego powołali Fundację „Wsola Pomost”. Ma ona promować miejscowość, w której często wakacje spędzał Witold Gombrowicz.
Jednym z inicjatorów powołania fundacji był Artur Okołozubkowski, współwłaściciel pobliskiego hotelu i restauracji. Już wcześniej włączał się w organizację Festiwali Gomrowiczowskich i innych imprez związanych z wielkim pisarzem. Od tego roku proponuje wprowadzić jeszcze jedną, cykliczną, nazwaną roboczo „Apetyt na Gombrowicza”.
Pomysł popiera Wojciech Walczak, wójt gminy Jedlińsk. Dlatego przeznaczył pieniądze na modernizację drogi dojazdowej do muzeum (ulica nazywa się Gombrowicza) oraz organizację planowanej na czerwiec imprezy.
Do czerwca powinny być gotowe już struga i stawy. Prace wykona i sfinansuje (koszt ok. 800 tys. zł) Wojewódzki Zarząd Melioracji Urządzeń Wodnych z Warszawy. Potem wykonany zostanie jeszcze drenaż piwnic i wymiana szklanego sufitu w pałacu.
Autor artykułu: Grzegorz Stępień